niedziela, 7 grudnia 2014
Ważne!
Hej wszystkim. Zastanawiam się już od jakiegoś czasu czy jest w ogóle pisać dalej i stwierdziłam że nie mam sensu pisać tego opowiadania. Więc przykro mi ale nie będzie tu już rozdziałów. Może za jakiś czas wpadnę ale z innym opowiadaniem. Przepraszam was. Ale też dziękuje za tyle odwiedzin i komentarzy. Pozdrawiam Olaaa
piątek, 21 listopada 2014
wtorek, 11 listopada 2014
Rozdział 30
Wstałam z strasznym bólem głowy i bólem w okolicach dolnej części brzucha. Rozglądam się i widzę obok siebie śpiącego Zayn'a bez koszulki. Zaglądam pod kołdrę i orientuje, się że jestem naga. W moich oczach od razu pojawiają się łzy. Straciłam dziewictwo z Zayn'em Malikiem. Płacze nie zauważając, że obudziłam mulata, który patrzy na mnie i lekko się uśmiecha. Rozglądam się po pokoju, aby do wiedzieć się jak daleko leżą moje ubrania. Próbuje zabrać kołdrę, aby wstać i iść się ubrać, ale Malik nie pozwala mi jej zabrać.
- Skarbie dlaczego płaczesz? - pyta i próbuje mnie do siebie przytulić. W końcu nie orientuje się kiedy zabieram mu pierzynę i uciekam szybko do łazienki biorąc moje ciuchy. Łzy na moich policzkach już wyschły. Ubieram się szybko i nie zważam na nowe łzy ściekające na moje policzki. Wychodząc z łazienki wpadam na klatkę piersiową Zayn'a, który łapie mnie w pasie. Odziany jest tylko w czarne bokserki.
- Jak mogłeś?! - wale w jego klatkę piersiową płacząc, a chłopak trzyma mnie mocno. Ostatnie co pamiętam z wczorajszego dnia to jak Zayn przywiózł mnie do jego domu i jak piłam drinka, którego sama zrobiłam. Więc chyba coś musiało być, albo w tej wódce co nie sądzę, albo w tym soku. Tak to na pewno ten sok. Popatrzyłam na Malika, który nadal mnie mocno trzyma choć już się trochę uspokoiłam.
- Zayn odpowiesz mi na jedno pytanie? - pytam na co chłopak patrzy mi w oczy i kiwa głową na tak, ale ja czekam, aż powie to nagłos.
- Tak - odpowiada. Przełykam ślinę, po czym ocieram zaschnięte łzy.
- To nie był zwykły sok. Prawda? - mówię, a jego uśmiech się nieco powiększa, następnie kiwa potwierdzająco głową. Puszcza mnie, odchodzi kawałek i opada na łóżku. Powinnam dawno wyjść z jego domu, ale coś mnie tu zatrzymuje. Siadam obok niego. Chłopak wyprostowuje się i na mnie patrzy nie wiedząc co jeszcze tu robie.
- Dlaczego to zrobiłeś? Tak bardzo mnie nie lubisz? Że odebrałeś mi coś co było dla mnie najważniejsze w moim życiu. Moje dziewictwo - pytam. Pewnie pomyśli, że jestem jakaś głupia, ale ja chce po prostu się tego dowiedzieć. Chłopak spuszcza wzrok i zastanawia się co mi powiedzieć.
- Liv ja nie wiedziałem, że to było dla ciebie tak ważne. Ja chciałem to z tobą zrobić, bo mi się kurwa od dawna podobasz. Nie wiedziałem co zrobić więc wsypałem tam jakieś dragi od Harry'ego, aby zrobić to z tobą. Przepraszam Olivia. - mówi, a ja patrze na niego niezrozumiale. Podobam mu się? Ja? Gdzie jest ukryta kamera? To pewnie jakiś żart i to niezły.
- Zayn przestań robić sobie ze mnie żarty. - mówię, a chłopak kręci tylko głową i posyłam mi smutny oddech
- Tylko, że Olivio to nie jest żart. - mówi, a mi otwiera się lekko buzia ze zdziwienia.
- Zayn wiesz, że teraz twoje uczucia nic nie zmienią. Nafaszerowałeś mnie jakimiś prochami i pozbawiłeś mnie dziewictwa. Nie licząc się ze mną. - mówię, wstaje z jego łóżka i wychodzę z jego pokoju. Zakładam szybko buty i wychodzę z jego domu. Sprawdzam jeszcze przed wejściem do domu telefon, na którym mam 9 nieodebranych połączeń i 20 sms-ów. Usuwam wszystko nie czytając.
___________________________________________________________________________________
Hejka wszystkim. Wróciłam po długiej nieobecności. Nie wiem kiedy będzie następny bo mam dużo nauki.
Wasze komentarze mogą skutkować szybszym rozdziałem.
- Skarbie dlaczego płaczesz? - pyta i próbuje mnie do siebie przytulić. W końcu nie orientuje się kiedy zabieram mu pierzynę i uciekam szybko do łazienki biorąc moje ciuchy. Łzy na moich policzkach już wyschły. Ubieram się szybko i nie zważam na nowe łzy ściekające na moje policzki. Wychodząc z łazienki wpadam na klatkę piersiową Zayn'a, który łapie mnie w pasie. Odziany jest tylko w czarne bokserki.
- Jak mogłeś?! - wale w jego klatkę piersiową płacząc, a chłopak trzyma mnie mocno. Ostatnie co pamiętam z wczorajszego dnia to jak Zayn przywiózł mnie do jego domu i jak piłam drinka, którego sama zrobiłam. Więc chyba coś musiało być, albo w tej wódce co nie sądzę, albo w tym soku. Tak to na pewno ten sok. Popatrzyłam na Malika, który nadal mnie mocno trzyma choć już się trochę uspokoiłam.
- Zayn odpowiesz mi na jedno pytanie? - pytam na co chłopak patrzy mi w oczy i kiwa głową na tak, ale ja czekam, aż powie to nagłos.
- Tak - odpowiada. Przełykam ślinę, po czym ocieram zaschnięte łzy.
- To nie był zwykły sok. Prawda? - mówię, a jego uśmiech się nieco powiększa, następnie kiwa potwierdzająco głową. Puszcza mnie, odchodzi kawałek i opada na łóżku. Powinnam dawno wyjść z jego domu, ale coś mnie tu zatrzymuje. Siadam obok niego. Chłopak wyprostowuje się i na mnie patrzy nie wiedząc co jeszcze tu robie.
- Dlaczego to zrobiłeś? Tak bardzo mnie nie lubisz? Że odebrałeś mi coś co było dla mnie najważniejsze w moim życiu. Moje dziewictwo - pytam. Pewnie pomyśli, że jestem jakaś głupia, ale ja chce po prostu się tego dowiedzieć. Chłopak spuszcza wzrok i zastanawia się co mi powiedzieć.
- Liv ja nie wiedziałem, że to było dla ciebie tak ważne. Ja chciałem to z tobą zrobić, bo mi się kurwa od dawna podobasz. Nie wiedziałem co zrobić więc wsypałem tam jakieś dragi od Harry'ego, aby zrobić to z tobą. Przepraszam Olivia. - mówi, a ja patrze na niego niezrozumiale. Podobam mu się? Ja? Gdzie jest ukryta kamera? To pewnie jakiś żart i to niezły.
- Zayn przestań robić sobie ze mnie żarty. - mówię, a chłopak kręci tylko głową i posyłam mi smutny oddech
- Tylko, że Olivio to nie jest żart. - mówi, a mi otwiera się lekko buzia ze zdziwienia.
- Zayn wiesz, że teraz twoje uczucia nic nie zmienią. Nafaszerowałeś mnie jakimiś prochami i pozbawiłeś mnie dziewictwa. Nie licząc się ze mną. - mówię, wstaje z jego łóżka i wychodzę z jego pokoju. Zakładam szybko buty i wychodzę z jego domu. Sprawdzam jeszcze przed wejściem do domu telefon, na którym mam 9 nieodebranych połączeń i 20 sms-ów. Usuwam wszystko nie czytając.
___________________________________________________________________________________
Hejka wszystkim. Wróciłam po długiej nieobecności. Nie wiem kiedy będzie następny bo mam dużo nauki.
Wasze komentarze mogą skutkować szybszym rozdziałem.
Pozdrawiam Olaaa :*
piątek, 24 października 2014
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Info.
Hej wszystkim. Przykro mi to pisać, ale zawieszam tego bloga, gdyż nie mam na niego na razie żadnego pomysłu.
Pozdrawiam Olaaa :(
niedziela, 10 sierpnia 2014
Rozdział 29
+18
- Kochaj się ze mną maleńka. - szepcze do mojego ucha, a ja się
uśmiecham pod nosem. Ale nie myśląc popycham Zayn'a na łóżko i siadam na
jego udach. Dłońmi rozpinam jego pasek i guzik jeansów. Chłopak unosi
ten swój seksowny tyłeczek do góry, abym mogła łatwiej zdjąć jego
spodnie. Zostawiam go w samych bokserkach. Siadam znów na jego udach,
następnie całuje go w szyje, gryzę robiąc malinkę i poruszam biodrami
ocierając się o jego krocze. Chłopak jęczy mi do ucha, następnie zmienia
naszą pozycje i teraz ja jestem na dole. Zayn robi malinkę na mojej
szyi i przyciska swoją erekcje przez materiał bokserek do mojego krocza. Zaprzestałam robienie swojej czynności, którą przed chwilą wykonywałam.
Mój oddech delikatnie przyśpieszył, a wraz z nim i moje biedne serce,
przeżywając niemałą sensację. Zayn wykorzystując ten moment powalił mnie
na łóżko i siadł na biodrach, uniemożliwiając jakiekolwiek poruszenie
się.- Jesteś taka piękna… idealna pod każdym względem, Olivia – szepnął. Mulat powoli pochylił się i jego usta składały mokre pocałunki na mojej szyi, a chwilę później i na dekolcie, rękoma zaś wkradł się pod miseczki mojego stanika i ugniatały piersi. Sapnęłam drobiazgowo, poruszając swoimi biodrami, ocierając się o Zayn’a. To nie pomogła, gdyż poczułam narastające ciepło w podbrzuszu i wilgoć… tam na dole. Była to dla mnie nowość i nie wiedziałam jeszcze sporo rzeczy na ten temat. Nie miałam wątpliwości, że Zayn wprowadzi mnie w te wszystkie tajniki. Zayn opuścił górą część mojego ciała na moment, aby pozbyć się mojego stanika jedną ręką i rzucił go gdzieś za siebie. Z dzikim uśmiechem musnął wargami prawą pierś, potem zębami ciągnął za mój sutek, drugiej piersi również nie zaniedbywał i szczypał jej szczyt dwoma palcami. Jęknęłam cicho, zaciskając ręce na jego umięśnionych, muskularnych barkach. Zayn po wypieszczeniu moich piersi, językiem zaznaczał gwiezdną ścieżkę do krawędzi moich fig. Robił to ślamazarnie, kilka razy po drodze przegryzając moją skórę brzucha. Malik zsunął się ze mnie zwinnie i znalazł pomiędzy moimi nogami, rozszerzając.
- Mm… taka mokra… mokra dla mnie – mruknął z satysfakcją Zayn. Jego ręce wkradły się pod moją pupę, podnosząc do góry i szarpnął za bieliznę, ściągając ją szybkim ruchem.
– Jak myślisz, czy Twoja mała przyjaciółka polubi mój język? – spojrzał na mnie z tajemniczym blaskiem w oczach. Zarumieniłam się mocno i zadrżałam z przyjemności. Zayn położył się na brzuchu tak, że centralnie przed sobą miał moją mokrą od podniecenia kobiecość. Patrzyłam na to z lekko otwartymi ustami.
– Bo ja myślę, że go pokocha i będzie pragnęła czuć go na sobie co noc… Pozwól teraz, kochanie, że sprawię Ci przyjemność…
- Zayn, ja nie wiem… - zaczęłam cicho, lecz w tej samej chwili jego język przebiegł po mojej łechtaczce długo i dokładnie. Krzyknęłam cicho, przegryzając dolną wargę i obserwując to, co wyprawiał. Język Zayn’a pracował na mnie wytrwale i szybko, przez co przyjemność budowała się w dole mojego brzucha i robiłam się co raz bardziej mokra.
- Jesteś pyszna, Olivio… Podoba mi się ta Twoja przyjaciółka… - jego język przeniósł się na moje wejście, drażniąc je, a palec wskazujący masował łechtaczkę okrężnymi ruchami.
- O mój Boże – sapnęłam, oddychając równie głośno, co jęcząc i moja głowa opadła na poduszkę, a ja rozkoszowałam się tym wszystkim, co robił Zayn.
- Jesteś blisko? – spytał, patrząc na mnie znad łechtaczki i wtedy dwa jego palce zniknęły do połowy we mnie. Jęknęłam jeszcze głośniej, niż minutę temu, niezauważalnie kiwając głową.
– Odpowiedz mi – zażądał, wpychając palce głębiej, docierając do mojego punkt G.
- Tak! – krzyknęłam, chwytając palcami prawej dłoni jego ciemne włosy i przycisnęłam głowę bardziej do siebie, czując jak zbliżam się do krawędzi. Zayn uśmiechnął się szeroko, poruszając szybko swoją dłonią, a językiem pieścił opuchniętą łechtaczkę, dręcząc ją i podniecając jeszcze bardziej.
– Zayn, proszę…
- O co prosisz, kochanie? – zapytał, odrywając się od mojej guziczka, ale jego palce nie zaprzestały swojej czynności.
- Ja… dochodzę, o Jezusie… - sapałam. To był znak dla Zayn’a. Jego ręka zniknęła, a ja poczułam dziwną pustkę. Jęknęłam zdesperowana, bo przerwał moją drogę do orgazmu. Palant! Lecz chwilę później przed moją świętością pojawiła się naprężona męskość. Nawet nie zauważyłam, kiedy pozbył się swoich bokserek, a obok naszych ciał pojawiła się prezerwatywa. Może od początku tam była, a ja oślepiona podnieceniem jej nie zauważyłam? Możliwe. Zayn wziął do swoich rąk srebrne opakowanie, które rozerwał zębami, a jej zawartość nałożył na swoją długość, która była za marginesem bardzo imponująca. Oderwałam od niej wzrok i spojrzałam na Zayn’a, który przyglądał mi się z uśmiechem. Zayn dominujący był mega seksowny, a te jego spuchnięte, malinowe wargi… Cud, miód i malina!
- Podoba Ci się, to co widzisz? – spytał, niskim, uwodzicielskim tonem, z odrobinę przechyloną głową na bok. W odpowiedzi uśmiechnęłam się zadziornie, siadając i całując go głęboko, mocno i gorąco. Zayn odwzajemnił pocałunek, z taką samą siłą i zapamiętaniem, wchodząc bez wahania językiem do moich ust oraz oplótł rękoma mnie w talii, przyciągając do siebie. Czując jak jego język bawi się moim, zachichotałam, a rękoma badałam topografię jego ciała, a w szczególności mięśni brzucha. Zayn zdecydowanie zbyt szybko zakończył nasz pocałunek, ale tylko dlatego aby ułożyć mnie z powrotem na plecach, a moje nogi owinął sobie wokół tułowia, będąc pomiędzy nimi, przez co jeszcze bardziej byłam rozszerzona, po czym wargi znowu zderzyły się z moimi.
– Chyba nigdy nie znudzi mi się całowanie Twoich ust… - mruknął Zayn, kierując swoją dłonią członka przed moje wejście. Ślizgał się przed nim, wznosząc moje podniecenie na wyższy szczebel.
- Zayn… proszę… - jęknęłam cicho w jego wargi, gryząc dolną wargę i ssąc mocno. Zayn stęknął i główką wszedł we mnie. Odetchnęłam głęboko, zastygając w miejscu, pracowały tylko moje wargi.
- Zrobimy to pierw powoli, możesz mi zaufać – odparł Malik, podpierając się na łokciach i jego biodra weszły we mnie trochę dalej. Jęknęłam czując, jak rozpycha mnie na boki.
– Mm… Jakbym zanurzał się w ciepłym, gorącym garnku z miodem… Jesteś taka ciasna, kochanie. Wszystko w porządku? – pokiwałam głową i Zayn wszedł we mnie do końca, dobijając do czułego punktu, a mój uśpiony orgazm, obudził się i nasilił się. Wystarczyły jego dwa pełne i gwałtowne ruchy, abym zacisnęła się wokół niego i doszła z krzykiem. Przyjemność była obłędna.
– Jeszcze raz – powiedział, prostując się i chwycił moje biodra dłońmi po obu stronach, unieruchamiając je i wtedy jego miednica mnie zaatakowała pełną parą.
- Och! – sapnęłam, podnosząc ręce i zacisnęłam ręce na ramie łóżka, oddychając głęboko i głośno, co raz jęcząc z rozkoszy.
- Podoba Ci się? – zadał mi pytanie, lekko łamiącym się głosem.
- Tak – wyjęczałam, wychodząc mu swoimi biodrami naprzeciw, przez co odnaleźliśmy swój jeden, wspólny rytm.
– Czuję się tak… bosko…
- Ja również – powiedział, przyśpieszając i wchodził we mnie jeszcze głębiej, prawie po samą nasadę penisa. Po kilku minutach poczułam, jak mój orgazm buduje się na nowo i przybywa jeszcze szybciej, niż poprzednim razem.
– Dojdziemy razem, skarbie. Zrobimy to wspólnie…
- Nie wiem czy wytrzymam… - sapnęłam, wyginając się w łuk.
- Dasz radę… Ja też jestem cholernie blisko… O kurwa! – przeklął, wbijając palce w moje biodra, dając mi tym samym ból, lecz przyjemny. Po sekundzie poczułam jego palce na swojej mocno różowej łechtaczce i gwałtownie nią ruszał, przez co przyjemność zrobiła się nie do wytrzymania i wybuchłam, niczym wulkan. - Zayn! – krzyknęłam, czując jak orgazm mną zawładnął, a ja drżałam jak opętana. Zayn jęknął głośno i po trzech pchnięciach spuścił się do kondoma, padając na moje ciało. Oboje byliśmy spoceni, zmęczeni i szczęśliwi.
- O cholera… Dziewczyno, to było zajebiste – wysapał, całując mnie krótko, ale czule.
- Dobrze powiedziane – zaśmialiśmy się głośno, a potem pocałowaliśmy, zakańczając naszą rozmowę.
___________________________________________________________________________________
Rozdział napisany przez zajebistą Klaudię Bielską, która jest autorką zajebistych opowiadań:
http://darkangelliampayne.blogspot.com , http://cityofdeathfanfiction.blogspot.com, znajdziecie je też https://www.facebook.com/katiemaliktworczosc6969?ref_type=bookmark . Przepraszam was za długą nieobecność. Następny rozdział dodam jak najszybciej :)
Pozdrawiam Olaaa :)
czwartek, 3 lipca 2014
Rozdział 28
Zayn wrócił do salonu nic nie mówiąc, usiadł koło mnie i zaczął oglądać z powrotem telewizje. Nudziłam się, więc zaczęłam nucić sobie jakąś piosenkę i kołysać się w tylko dla mnie wiadomy rytm. Malik popatrzył na mnie, uśmiechnął się pod nosem i wyłączył telewizor. Wstał, podszedł do mnie i bez żadnej gatki szmatki podniósł mnie do góry. Wziął mnie na ręce, więc owinęłam nogami jego biodra, aby nie spaść i dłonie przeniosłam na kark Zayn'a. Chłopak szedł w kierunku schodów, a ja zaczęłam poruszać biodrami i jęczeć mu do ucha. Widać podnieciło go to troszeczkę, ponieważ warknął mi do ucha i klepnął w pośladek.
Weszliśmy do jego pokoju chłopak rzucił mnie na łóżko i podszedł do wieży. Szuka jakiejś płyty.
- Liv zrobisz mi striptiz. - mówi, a ja kiwam zgodnie głową na co się uśmiecha. Wstaje z łóżka i podchodzę do niego kręcąc biodrami. Chłopak wkłada do odtwarzacza znalezioną płytę i pokazuje na jeden z guzików.
- Jak rozsiądę się wygodnie włącz ten guzik i zacznij pokaz maleńka. - mówi, klepie mnie po pupie i idzie w stronę łóżka. Kiedy rozsiada się wygodnie, wyjmuje kieszeni paczkę papierosów i wyjmuje jednego. Wkłada go do ust paczkę rzuca na szafkę, która ląduje obok kwiatka. Na niej leży też jego telefon, butelka wody i popielniczka. Zapalniczką odpala papierosa i rzuca ją w to samo miejsce co paczkę, po czym kiwa do mnie głową dając mi znak, że mogę zacząć. Naciskam przycisk i zaczynam kręcić biodrami w rytm muzyki, złapałam za kołnierzyk kurtki i zaczęłam ją zsuwać powoli z ramion. Kiedy już ją z ciągnęłam rzuciłam ją w kierunku Malika, który wypuścił z swoich ust idealne kółeczko z dymu. Podchodzę do krzesła, które przyciągam na środek pokoju i siadam na nim. Kładę prawą nogę na róg łóżka, po czym zdejmuję jedną, a następnie drugą szpilkę. Patrze na Zayn'a, który uśmiecha się do mnie w ten jego sposób i puszcza
mi oczko. Posyłam mu uśmiech i zaczynam powolutku ściągać moje rajstopy oraz przygryzam wargę. Kiedy rajstopy leżą na ziemi podnoszę się z krzesła, następnie je odsuwam i robię skłon. Wolno wracając do prostej pozycji jeżdżąc dłońmi po swoim ciele. Palcem wskazującym pokazuje mu, aby do mnie podszedł i przejeżdżam językiem po ustach. Malik rzuca peta do popielniczki, wstaje z łóżka i idzie w moim kierunku. Podchodzę do niego kręcąc biodrami, przechodzę za jego plecy podwijając rąbek koszulki, którą ma na sobie i pozwalam sobie ją zdjąć. Chłopak chwyta mnie za dłoń i przyciąga tak, że stoimy twarzą w twarz. Obejmuję prawą ręką jego kark, kołyszę się i lewą ręką sięgam do suwaka sukienki. Przybliżam się do Zayn'a mruczę mu do ucha, po czym przygryzam jego płatek i zdejmuję rękę z jego karku dając sukience opaść na podłogę. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale podoba mi się to. Malik przyciąga mnie ku sobie.
- Kochaj się ze mną maleńka. - szepcze do mojego ucha, a ja się uśmiecham pod nosem. Ale nie myśląc popycham Zayn'a na łóżko i siadam na jego udach. Dłońmi rozpinam jego pasek i guzik jeansów. Chłopak unosi ten swój seksowny tyłeczek do góry, abym mogła łatwiej zdjąć jego spodnie. Zostawiam go w samych bokserkach. Siadam znów na jego udach, następnie całuje go w szyje, gryzę robiąc malinkę i poruszam biodrami ocierając się o jego krocze. Chłopak jęczy mi do ucha, następnie zmienia naszą pozycje i teraz ja jestem na dole. Zayn robi malinkę na mojej szyi i przyciska swoją erekcje przez materiał bokserek do mojego krocza.
_________________________________________________________________________________
Jest 28 :) Nareszcie skończyłam. Rozdział dedykowany Tali :) ♥ Nie wiem kiedy ukaże się następny.
Weszliśmy do jego pokoju chłopak rzucił mnie na łóżko i podszedł do wieży. Szuka jakiejś płyty.
- Liv zrobisz mi striptiz. - mówi, a ja kiwam zgodnie głową na co się uśmiecha. Wstaje z łóżka i podchodzę do niego kręcąc biodrami. Chłopak wkłada do odtwarzacza znalezioną płytę i pokazuje na jeden z guzików.
- Jak rozsiądę się wygodnie włącz ten guzik i zacznij pokaz maleńka. - mówi, klepie mnie po pupie i idzie w stronę łóżka. Kiedy rozsiada się wygodnie, wyjmuje kieszeni paczkę papierosów i wyjmuje jednego. Wkłada go do ust paczkę rzuca na szafkę, która ląduje obok kwiatka. Na niej leży też jego telefon, butelka wody i popielniczka. Zapalniczką odpala papierosa i rzuca ją w to samo miejsce co paczkę, po czym kiwa do mnie głową dając mi znak, że mogę zacząć. Naciskam przycisk i zaczynam kręcić biodrami w rytm muzyki, złapałam za kołnierzyk kurtki i zaczęłam ją zsuwać powoli z ramion. Kiedy już ją z ciągnęłam rzuciłam ją w kierunku Malika, który wypuścił z swoich ust idealne kółeczko z dymu. Podchodzę do krzesła, które przyciągam na środek pokoju i siadam na nim. Kładę prawą nogę na róg łóżka, po czym zdejmuję jedną, a następnie drugą szpilkę. Patrze na Zayn'a, który uśmiecha się do mnie w ten jego sposób i puszcza
mi oczko. Posyłam mu uśmiech i zaczynam powolutku ściągać moje rajstopy oraz przygryzam wargę. Kiedy rajstopy leżą na ziemi podnoszę się z krzesła, następnie je odsuwam i robię skłon. Wolno wracając do prostej pozycji jeżdżąc dłońmi po swoim ciele. Palcem wskazującym pokazuje mu, aby do mnie podszedł i przejeżdżam językiem po ustach. Malik rzuca peta do popielniczki, wstaje z łóżka i idzie w moim kierunku. Podchodzę do niego kręcąc biodrami, przechodzę za jego plecy podwijając rąbek koszulki, którą ma na sobie i pozwalam sobie ją zdjąć. Chłopak chwyta mnie za dłoń i przyciąga tak, że stoimy twarzą w twarz. Obejmuję prawą ręką jego kark, kołyszę się i lewą ręką sięgam do suwaka sukienki. Przybliżam się do Zayn'a mruczę mu do ucha, po czym przygryzam jego płatek i zdejmuję rękę z jego karku dając sukience opaść na podłogę. Nie wiem co się ze mną dzieje, ale podoba mi się to. Malik przyciąga mnie ku sobie.
- Kochaj się ze mną maleńka. - szepcze do mojego ucha, a ja się uśmiecham pod nosem. Ale nie myśląc popycham Zayn'a na łóżko i siadam na jego udach. Dłońmi rozpinam jego pasek i guzik jeansów. Chłopak unosi ten swój seksowny tyłeczek do góry, abym mogła łatwiej zdjąć jego spodnie. Zostawiam go w samych bokserkach. Siadam znów na jego udach, następnie całuje go w szyje, gryzę robiąc malinkę i poruszam biodrami ocierając się o jego krocze. Chłopak jęczy mi do ucha, następnie zmienia naszą pozycje i teraz ja jestem na dole. Zayn robi malinkę na mojej szyi i przyciska swoją erekcje przez materiał bokserek do mojego krocza.
_________________________________________________________________________________
Jest 28 :) Nareszcie skończyłam. Rozdział dedykowany Tali :) ♥ Nie wiem kiedy ukaże się następny.
Pozdrawiam Olaaa :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)