środa, 9 kwietnia 2014

Rozdział 17.

Wstałam, aby uderzyć Zayna, aby przestał, kiedy autobus ostro skręcił w lewo. Straciłam równowagę i poleciałam na Malika. Wylądowała na kolonach, a moja twarz na kroczu Zayna. Szybko podniosłam głowę, bo ta sytuacja była niekomfortowa. Podniosłam się, otrzepałam kolana z piachu i szybko usiadłam na swoje miejsce lekko zawstydzona zaistniałą sytuacją. Sam drzemała sobie ze słuchawkami w uszach. Wyjęłam telefon, kiedy poczułam wibracje znaczące przyjście SMS. Spojrzałam na ekran i uśmiechnęłam się zauważając wiadomość od Eleanor. Popisałyśmy sobie trochę, kiedy skończyłyśmy   
schowałam telefon do kieszeni szortów. Malik znów zaczął trącać moje siedzenie, ale próbowałam to zignorować, więc zaczął do mnie mówić. Przeglądałam katalog Victoria's Secret, który zabrałam z kolan śpiącej Sam.
- Skarbie... Kochanie...Misiu...Cukiereczku...- słodził mi Zayn, a ja nadal przeglądałam katalog oglądając bieliznę. Kiedy przekręcałam stronę zatrzymał mnie palec Malika, więc cofnęłam stronę. Wskazał na czarny komplet składający się z czarnych stringów i czarnego stanika.
- W tym wyglądałabyś seksownie, a ja bym był w siódmym niebie, kiedy zobaczyłbym cię w takim stroju. - szepnął Zayn wprost do mojego ucha, po czym ugryzł lekko jego płatek. Gdy tylko usiadł z powrotem na swoje miejsce, znów zaczął ruszać moim siedzeniem. Już nie mogłam się opanować, więc odłożyłam katalog na kolana Sam, skąd je wzięłam i podeszłam do siedzenia Malika.
- Czy ty do chuja jasnego mógłbyś przestać ruszać tym jebanym fotelem? - zapytałam lekko zła, na co on uśmiechnął.
- Mógłbym, ale chce coś za to. - powiedział, a ja już wiedziałam, że jego pomysł będzie albo głupi albo zboczony. Spojrzałam na niego dając mu znak, aby kontynuował swoją wypowiedź.
- Przestane, tylko kiedy ty zrobisz to co mogłabyś zrobić z twoją twarzą na moich kolanach. Kiedy tylko byli byśmy sami i ja nie miałbym spodni, ani bokserek. - powiedział Malik, na co ja patrzyłam na niego z otwartymi ustami. Zayn przybliżył się do mnie swoją twarzą i nagle mnie pocałował. Wsadził swój język do mojej buzi, chciałam się odsunąć, ale on złapał mnie i przyciągnął do siebie. Tak, że siedziałam okrakiem na jego kolanach. Odsunął twarz ode mnie, kiedy zabrakło mu powietrza. Chciałam zejść, ale on trzymał mnie mocno.
- Nigdzie nie idziesz, jeszcze nie skończyłem. - powiedział i znów zaczął mnie całować. Tylko tym razem nie dałam mu dostępu do wnętrza mojej buzi i nie oddawałam mu pocałunków. Malik przeniósł swoją prawą dłoń na moją lewą pierś i zaczął go ugniatać. Zaczęłam oddawać pocałunki. Podniosłam swoje biodra, bo było mi trochę niewygodnie. Poruszyłam nimi i niechcący otarłam się swoim kroczem o krocze Zayna na co on cicho jęknął mi w usta.
_________________________________________________________________________________
Rozdział 17. Dedykuje go mojej Natalii, która zachęca mnie do pisania. Przepraszam, że dopiero dziś rozdział. Następny ukarze się w piątek.
Pozdrawiam Olaaa :*

czwartek, 3 kwietnia 2014

Rozdział 16

W pokoju były jeszcze 2 pary drzwi, więc weszłam do tej po mojej lewej, która okazała się garderobą jak mniemam Zayna. Usiadłam za jednym z luster w garderobie. 
- Skarbie wiemy, że tu jesteś. - krzyknął Malik. Usłyszałam kroki po pomieszczeniu, otwieranie szafek i nagle wszystko ucichło. Zatkałam ręką usta, aby nie było słychać mojego ciężkiego oddechu. Usłyszałam pisk Eleanor z dołu, co znaczyło, że Louis i jak dobrze pamiętam Liam ją złapali. Odwróciłam się w drugą stronę.
- Bu. - krzyknął Niall, na co ja pisnęłam i opadłam na tyłek. Zaraz koło farbowanego blondynka pojawił się Zayn z Harrym. Styles zaczął podchodzić z moją stronę, ja podniosłam się z podłogi i uciekłam w drugą stronę. Wybiegłam z garderoby, potem z pokoju Malika i pobiegłam w stronę schodów. Kiedy z nich zbiegałam potknęłam się na przed ostatnim schodku i wpadłam w ramiona Louisa, skąd nie wiem jak się znalazł przy nich. Podniosłam wzrok na jego szaro-niebieskie oczy bruneta, który uśmiechnął się do mnie promiennie. 
- Widzę maleńka, że wpadłaś uregulować długi. - powiedział, a ja usłyszałam głośne zbiegi ze schodów. Koło nas pojawiła się trójka z góry. Louis podał mnie Malikowi, chociaż nie było to dla niego łatwe zadanie bo cały czas próbowałam się wyrwać, ale wyszło to na marne. Kiedy chłopaki chcieli mi już coś zrobić do przedpokoju weszła Safaa. Zayn puścił mnie, abym zajęła się dziewczynką. Podeszłam do 3 latki, przykucnęłam i posłałam jej wesoły uśmiech, na co ona go odwzajemniła.
- Co się stało aniołku? - spytałam, na co dziewczynka spojrzała na mnie swoimi błękitnymi oczami.
- Chce mi się spać. - powiedziała zaspanym głosem, przetarła oczy i cichutko ziewnęła. Wzięłam ją na ręce.
- Zayn przygotuj Saf kąpiel, a ja aniołku zrobię ci na kolacje paróweczki. - powiedziałam, kierując drugą część zdania do 3 latki, i spojrzałam na Malika, który pokiwał na zgodę głową i poszedł do łazienki.
* Następnego dnia *
Wstałam o 5:30. Dziś zawody, więc  pod szkołą zbieramy się o 7:00. Pościeliłam łóżko, podeszłam do szafy i wybrałam strój. Poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic i wykonałam resztę porannych czynności.
Wzięłam swoją torbę sportową, w której miałam strój, 2 butelki wody niegazowanej, gumy do żucia i portfel. Zeszłam na dół do kuchni, gdzie na stole były dwie zafoliowane kanapki, jabłko, herbata i talerz jeszcze ciepłem jajecznicy. Kanapki i jabłko schowałam do torby sportowej, zjadłam szybko śniadanie popijając herbatą i wstawiłam brudne naczynia do zmywarki. Wyszłam szybko z domu, aby zdążyć na czas. W szkole byłam 6:59. Boże co za szczęście - pomyślałam. Jechaliśmy autobusem, z racji tego, że jechałyśmy z drużyną chłopaków. Siedziałam z Sam, przed nami bliźniaczki Rose i Emma, siedzenie obok Kate z Cassie, a za nami Zayn, Harry, Matt, Jack i Austin. Jechaliśmy już od jakiś 15 minut, a ja już myślałam, że coś zrobię Malikowi za trzęsienie moim fotelem. Wstałam, aby uderzyć Zayna, aby przestał, kiedy...
_________________________________________________________________________________
Jest 16 rozdział. Przepraszam, że nie wczoraj, ale jakoś nie było czasu. Przykro mi, ale muszę was poinformować, że w ty miesiącu będę mniej dodawać, ponieważ 23, 24 i 25 kwietnia będę pisała egzaminy gimnazjalne i muszę się uczyć. Przepraszam was bardzo. Następny rozdział w środę.
Pozdrawiam Olaaa :*

środa, 2 kwietnia 2014

Przepraszam.

Hej. Przepraszam was bardzo, ale rozdział 16 ukaże się jutro.
Przepraszam was bardzo. Olaaa :*

sobota, 29 marca 2014

Rozdział 15.

- A to w łazience nic dla ciebie nie znaczyło? - zadała kolejne pytanie, a ja teraz spaliłam buraka.
- Nic nie znaczyło. A skąd wiesz? - zapytałam patrząc na brunetkę. Rumieniec powoli schodził z mojej twarzy. Eleanor zeszła z blatu, wyrzuciła ogryzek do śmieci i znów zasiadła obok mnie.
- Jak wrócił Zayn to szybko streścił to co się tam wydarzyło. - powiedziała. Na co ja kiwnęłam głową, że rozumiem. Zastanawiam się co jej kupić na urodziny. Kurwa, a ja nie wiem ile dokładnie ona ma lat.
- Olivia co robisz jutro? - zapytała, a ja uśmiechnęłam się i wstałam wyrzucić swój ogryzek.
- Jutro mam zawody, a potem wolne bo pani Trisha ma wolne. A dlaczego pytasz? - powiedziałam.
- Co byś powiedziała na jutrzejszy wypad na małe zakupy? Chyba, że nie chcesz. - zapytała.
- Gdzieś około 15:30 wrócę, więc bym się odświeżyła, przebrała i byśmy mogły pójść. - powiedziałam na co brunetka pokiwała na zgodę głową. Dziewczyna wyjęła swoją komórkę z tylnej kieszeni i podała mi ją.
- Wpisz swój numer. - powiedziała widząc, że nie wiem po co mi ją podaje. Wzięłam od niej telefon, uśmiechnęła się widząc obudowę i wpisałam rząd cyferek. Podałam jej, aby zapisała nazwę bo nie wiedziałam jak się zapisać. Eleanor kawałek pisała coś na nim, uśmiechnęła się w stronę urządzenia i schowała z powrotem telefon do kieszeni. Usłyszałam sygnał mojej komórki, która została w salonie, więc poszłam tam aby zobaczyć kto to. Weszłam do salonu, a tam Harry z moim telefonem w rękach, a nad nim stali chłopcy.
- Harry, więc kto napisał? - zapytałam z ironią w głosie. Chłopcy przenieśli swój wzrok na mnie.
- Nie wiedziałem, że masz chłopaka. - powiedział, a ja popatrzyłam na niego nie wiedząc o co mu chodzi.
- Treść SMS-a: Mam ochotę powtórzyć to co robiliśmy wczoraj. Strasznie jesteś obolała po wczorajszym? Kocham Cię skarbie xx E. - powiedział Styles, a mnie zatkało. Podeszłam do niego, zabrałam mu mojego iPhone z ręki i wróciłam do Calder, która została w kuchni. Kiedy weszłam usiadłam koło niej, przeczytałam SMS-a. Nie wiedziałam kogo to numer. Usłyszałam śmiech z ust Eleanor, więc spojrzałam na nią.
- Więc obolała jesteś? - zapytała, a ja nie wiedziałam skąd wiedziała, bo przecież nie pokazywałam jej wiadomości. Boże jaka ja jestem głupia przecież ja podałam jej swój numer i to ona wysłała tą wiadomość.
- Wiedziałam, że zostawiłaś telefon w salonie, więc napisałam bo wiedziałam, że chłopaki ją przeczytają bo są zbyt ciekawi. - powiedziała, a my zaczęłyśmy się śmiać. Tak głośno, że chłopcy wpadli szybko do kuchni. Od razu przestałyśmy się rechotać.
- Więc kim jest E. ? - zapytał ciekawy Louis, który podszedł do swojej dziewczyny. Spojrzałyśmy z Calder i znowu zaczęłyśmy się śmiać. Eleanor popatrzyła na mnie i puściła mi oczko.
- Więc jesteś strasznie obolała? - zapytała, a ja śmiałam się jeszcze głośniej.
- Eleanor przestać proszę. - wydukałam przez śmiech. Brunetka cicho się zaśmiała i przytuliła mnie.
- Chłopaki, nie męczcie jej. Louis wpisz ten numer w swojej komórce. - powiedziała, a chłopak zrobił to.
- Skarbie, jak mogłaś?- powiedział i zaczął ją gilgotać, a brunetka zaczęła się kręcić. Chłopaki nadal nie wiedzieli o co chodzi. Tomlinson też to zaobserwował, więc puścił swoją dziewczynę.
- Ten numer to numer Eleanor, one zrobiły sobie z nas żarty. Chyba nie puścimy im tego płazem. Prawda chłopaki?- powiedział, brunetka złapała mnie za rękę i szarpnęła w stronę salonu.
- Uciekaj! - krzyknęła i pobiegła w stronę pokoju Saf, a ja pobiegłam w stronę schodów. Byłam na ostatnim schodku, kiedy Zayn, Harry i blondynek zaczęli na nie wbiegać. Wybrałam pierwsze z trzech drzwi. W pokoju były jeszcze 2 pary drzwi, więc weszłam do tej po mojej lewej, która okazała się garderobą...
_________________________________________________________________________________
Rozdział 15. Piszcie czy wam się podoba. Następny w środę.
Pozdrawiam Olaaa :*

środa, 26 marca 2014

Rozdział 14

Zayn podniósł moją sukienkę do góry, że już bez żadnej przeszkody mógł zobaczyć moje czarne koronkowe majtki. Jedną ręką podtrzymywał sukienkę, aby nie spadła, a drugą zaczął jeździć po moim odkrytym biodrze. Co kawałek palcami muskał tasiemkę moich majtek. Kiedy on chciał włożyć swoją prawą rękę do moich majtek, przerwałam pocałunek i odepchnęłam go od siebie. Spojrzałam ku górze i zauważyłam triumfalny uśmiech Malika.
- Widzę skarbie jak na ciebie działam. - powiedział, kiedy poprawiałam sukienkę.
- Nie działasz na mnie w żaden sposób, to był taki impuls. Nigdy więcej to się już nie wydarzy. -powiedziałam, z zamiarem wyjścia, ale Malik złapał mnie za nadgarstek.
- Ja wyjdę pierwszy, bo wydawało mi się, że chciałaś skorzystać. - powiedział i wyszedł, podeszłam do drzwi i je zamknęłam, sprawdzając dwa razy czy na pewno są zamknięte. Skorzystałam z toalety, umyłam ręce i przemyłam twarz zimną wodą. Wyszłam z łazienki, zaszłam do kuchni i z szafki wyjęłam soczek dla Saf. Weszłam do salonu, podeszłam do dziewczynki i podałam jej soczek.
- Dziękuje Olivio. - powiedziała Safaa, na co lekko kiwnęłam głową i uśmiechnęłam się w jej stronę. Usiadłam obok dziewczynki i jak dobrze pamiętam Nialla.
- Olivia pójdziesz ze mną do kuchni? -  zapytała Eleanor na co zamiast odpowiedzieć od razu wstałam. Poszłyśmy do kuchni, gdzie Calder usiadła na wysepce w kuchni i z misy na owoce wzięła jabłko.
- Mam do ciebie dwa pytania. - powiedziała biorąc pierwszy grys jabłka.
- Mów śmiało. - odpowiedziałam siadając obok niej. Dziewczyna przystawiła mi misę pod nos, z której wyjęłam sobie zielone jabłko, a dziewczyna odłożyła misę na wcześniejsze miejsce.
- Pierwsze brzmi tak: Czy nie poszłabyś w piątek na imprezę z okazji moich urodzin? - zapytała uśmiechając się. Zauważyłam, że Eleanor jest towarzyską osobą.
- Jeśli chcesz, abym przyszła to chętnie się na nie wybiorę. - powiedziałam, kiedy przełknęłam owoc. Tylko wiem, że jak pójdę to będę pić i moja mama będzie zła, że znowu wracam pijana do domu. Pogadam z Sam lub Bellą może one by mnie przenocowały.
- Jak chcesz powiedz rodzicom, że nocujesz u mnie. - zaproponowała brunetka. Posłałam jej ciepły uśmiech
- Nie chce się narzucać. - powiedziała na co ona tylko lekko walnęła mnie w ramie.
- Nie zaprosiłabym cię jakbym nie chciała cię u siebie. Chyba, że ty nie chcesz u mnie przenocować. - powiedziała smutnie.
- Wiesz, że chętnie u ciebie przenocuje. Spadasz mi z nieba bo zastanawiałam się co z sobą zrobić, bo po ostatniej imprezie Zayn odwiózł mnie zalaną w trupa do domu i moja mama nie była zadowolona, że aż tak dużo piłam. - opowiedziałam jej sytuacje z przed paru dni.
- A jak już mowa o Zaynie. To drugie pytanie brzmi tak: Czy ciebie i Malika coś łączy? - zapytała, na co ja się lekko zarumieniłam. Pokiwałam głową zaprzeczając.
- Nic nas nie łączy. Zdarzyło się tylko, że dwa razy się przelizaliśmy się. - odpowiedziałam jej, nie wiedząc czy powiedzieć jej co zdarzyło się w łazience.
- A to w łazience nic dla ciebie nie znaczyło? -  zadała kolejne pytanie, a ja teraz spaliłam buraka.
_________________________________________________________________________________
Jest i 14 rozdział. Co raz bardziej się dzieje. Następny rozdział w sobotę. Jak wam się podoba?
Pozdrawiam Olaaa :*

sobota, 22 marca 2014

Rozdział 13

- Wiesz, trochę to dziwne, że dowiaduje się, że jesteś ze Scottem od innych osób, a nie od was. Czemu mi nie powiedziałaś? - wygłosiłam swój monolog.
- Bo...
- Bo my, znaczy ja nie wiedziała jak ci powiedzieć. Przepraszam. - powiedziała z ciszonym głosem. Od razu zorientowałam, że na początku rozmowy powiedziała mi, że była zajęta, więc ona jest ze Scottem w tym momencie.
- Spoko nic się nie stało, tylko następnym razem sami  mi o czymś takim powiedzcie. A teraz kończę bo dochodzę do domu Malika. - powiedziałam troszkę przygaszona tym, że będę musiała siedzieć z Zaynem i jego znajomymi 6 godzin. Bo znając życie Safaa będzie oglądać bajki przez cały czas, a oni zazwyczaj przesiadują w salonie. Zakończyłam połączenie, pukając do drzwi, które otworzyła mi pani Malik. Porozmawiałam z nią, przywitałam z Saf i pani Trisha wyszła do pracy. W między czasie kiedy Saf oglądała bajki ja podgrzałam jej zupę pomidorową, którą zrobiła wcześniej pani Malik. Dziewczynka zjadła oglądając króla lwa, natomiast ja odrobiłam lekcje. Kiedy kończyła się bajka do domu wszedł Zayn z kolegami i jakąś dziewczyną.
- Olivia włączysz mi drugą część Króla Lwa? - zapytała trzylatka. Podając mi opakowanie z filmem.
- Oczywiście aniołku. - powiedziałam czochrając dziewczynkę po włosach. Safaa usiadła na swoim wcześniejszym miejscu, włączyłam jej bajkę i sama wróciłam na swoje miejsce. Kończyłam robienie lekcji, kiedy do salonu weszła tam ta brunetka, która weszła tu z chłopakami. Dziewczyna podeszła do mnie i wyciągnęła swoją dłoń w moim kierunku.
- Hej, jestem Eleanor. - przedstawiła się brunetka i miło się w moim kierunku uśmiechnęła. Uścisnęłam jej ciepłą dłoń.
-  Hej, miło mi cię poznać. Jestem Olivia. - puściłam dłoń dziewczyny, kiedy do salonu weszli roześmiani chłopcy. Pierwszy podszedł do mnie Louis, który objął  Eleanor ramieniem i pocałował w policzek.
- Więc Olivia, widzę że poznałaś moją dziewczynę Eleanor. - powiedział uśmiechając się do mnie i usiadł koło małej Saf biorąc swoją dziewczynę na kolana. Natomiast brunetka wtuliła się w jego tors. Spakowałam książki i zeszyty do torby, odłożyłam ją na podłogę obok oparcia kanapy i wstałam z zamiarem pójście do toalety. Zaszłam jeszcze do kuchni odkładając talerze pozostawiona po objedzie do zlewu. Weszłam do łazienki i już miałam zamykać drzwi, kiedy stanął w nich Malik, który oblizał usta i lekko wepchnął mnie do wewnątrz pomieszczenie. Zamknął za sobą drzwi i zaczął podchodzić do mnie co raz bliżej i bliżej, a ja zaczęłam się cofać. Wpadłam na ścianę, Zayn skorzystał z okazji i podszedł tak blisko, że dotykał swoim torsem moich piersi. Chciałam go odepchnąć, ale on złapał moje nadgarstki i przycisnął lekko nad głową, aby nie zrobić mi krzywdy. Jedną ręką trzymał moje, a drugą zaczął masować moje lewe biodro i zaczął całować, na początku po szyi, a następnie w usta. Kiedy zaczęłam niespodziewanie oddawać pocałunki, on puścił moje nadgarstki. Jedną rękę położyłam na jego karku, a drugą zaczęłam bawić się jego włosami.
_________________________________________________________________________________
Jest 13 rozdział. Następny w środę :)
Pozdrawiam Olaaa :* 

środa, 19 marca 2014

Rozdział 12

Wyszłyśmy z szatni. Chłopaki spojrzeli na nas zdziwieni, ale potem zaczęli się uśmiechać i gwizdać. Pan Jones zmierzył mnie i Sam wzrokiem, po czym przygryzł wargę i zaczął mówić patrząc się raz na mnie raz na Sam piersi. Podeszłam do Zayna i jego kolegów: Harry'ego, Matta, Austina i Jacka.
- Kochania, aż tak Cię rozpaliłem naszym pocałunkiem,że się rozebrałaś? - zapytał Malik, a ja słysząc jego słowa przewróciłam oczami. Popatrzyłam na resztę, z którą stał. Tam ci rozmawiali po cichu i śmiali się.
- Tak na pewno. Myślisz, że rozpaliłabym się po jakimś nie znaczącym pocałunku? - powiedziałam przenosząc swój wzrok na Zayna, który stał oparty o ścianę szkoły. Zauważyłam dziwny błysk w jego tęczówkach.
- Kochanie ja bym mógł rozpalić cię przez dotyk. - stwierdził Malik, popatrzyłam się w jego brązowe oczy. On zaczął przybliżać swoją twarz w moją stronę, kiedy był już naprawdę blisko. Wybuchłam śmiechem.
- Możesz sobie pomarzyć Malik. Nawet jeśli włożyłbyś swojego małego penisa we mnie bym się nie rozpaliła. - powiedziałam odchodząc od niego, stanęłam obok Sam, która się do mnie uśmiechała.
- Kłamiesz skarbie, przekonasz się, że miałem racje niedługo. - wyszeptał mi do ucha Zayn, przygryzając płatek mojego ucha, po czym wrócił do chłopaków. Pan Max dał chłopakom piłkę do nożnej, aby zagrali mecz na boisku szkolnym, kiedy my będziemy biegać. Malik stał na bramce, a obok niego stał Jones, kiedy przebiegała obok nich Kate usłyszała jak dwójka wymienia opinie o naszych ciałach. Lol. Wiedziałam, że Malik jest zboczony, ale nie sądziłam, że nauczyciel od wf może być taki sam jak Zayn. Biegłam już 3 kółko, ale aż tak bardzo się nie zmęczyłam. Pięć minut przed dzwonkiem skończyłyśmy biegać, podeszliśmy wszyscy do pana Maxa. Nauczyciel puścił Zayna przed dzwonkiem, ponieważ się zwolnił. Max wytłumaczył nam jak to wszystko będzie wyglądało na zawodach i pozwolił nam iść się przebrać. Po wyklinałam włefiste, niby w co mamy się przebrać skoro chłopaki zabrali nasze ubrania? Weszłyśmy do szatni, a tam chłopaki z naszymi ubraniami w dłoniach. Każdy z nich podszedł do jednej dziewczyny i wręczył jej ubrania. Kiedy już każda dziewczyna dostała swoje ciuchy chłopcy zaczęli wychodzić, gdy przyszła kolej, aby Zayn wyszedł on stanął naprzeciwko mnie. Przybliżył się strasznie blisko, tak abym mogła go tylko ja usłyszeć.
- Skarbie, dziś u mnie będą chłopaki i Eleanor, więc nie będę mógł się tobą, aż tak dobrze zająć, ale myślę że wytrzymasz. - powiedział szeptem do mojego ucha, po czym się odsunął. Wychodząc klepnął mnie mocno w pośladki, na co aż podskoczyłam. Poszłyśmy z dziewczynami pod prysznice, drżąc się i wygłupiając. Czym by był nasz prysznic bez żadnej gleby, pewnie by było nudno. Glebę zaliczyłam ja i Alex, którą goniła. Po prysznicu wysuszyłyśmy się, przebrałyśmy i poszłyśmy na resztę naszych zajęć. Na moje szczęście ostatnią moją lekcją była muzyka, więc przeminęła bardzo szybko. W drodze do domu Zayna dzwoniłam do Belli, ale ona nie odbierała. Postanowiłam, że zadzwonię ostatni raz. Odebrała.
- Hej, przepraszam że nie odbierałam, ale byłam zajęta. - powiedziała na wstępie.
- Hej, spoko. A powiesz mi czym, a raczej kim byłaś zajęta? - zapytałam. Na co ona zaczęła milczeć.
- Wiesz, trochę to dziwne, że dowiaduje się, że jesteś ze Scottem od innych osób, a nie od was. Czemu mi nie powiedziałaś? - wygłosiłam swój monolog.
- Bo...
_________________________________________________________________________________
Rozdział 12. Przepraszam, że dopiero teraz, ale jakoś ostatnio nie mam weny. Rozdział mi się nie udał. Dziękuje Isabel Brown za ulepszenie mojego bloga.
Pozdrawiam Olaaa :*